Aktualności

SSC – czemu zacząć właśnie tutaj?

28.04.2021

Wejście na rynek pracy jest bezspornie jednym z największych wyzwań które stoją przed człowiekiem na ścieżce jego rozwoju. Jednocześnie współczesne społeczeństwa nie formułują jasnych oczekiwań i wymagań względem preferowanej formy i charakteru inicjacji zawodowej. W głowie wielu młodych ludzi powstają więc pytania: JAK i GDZIE powinienem zacząć?

Ewolucja oczekiwań

W 1972 roku Robert J. Havighurst sformułował listę zadań rozwojowych, stojących przed poszczególnymi grupami wiekowymi. Na liście tej, za jedno z podstawowych zadań dla wczesnej dorosłości (osoby w wieku mniej więcej 18-25 lat) uznał rozpoczęcie pracy zawodowej. Wydawać by się mogło, że zadanie to do tej pory pozostaje kluczowym kamieniem milowym i pod tym względem niewiele się zmieniło. Jest to jednak zaledwie półprawda. Pomimo, że samo odnalezienie pracy dalej jak najbardziej figuruje w świadomości społeczeństwa jako niezbędne, zmieniły się kontekst i rzeczywistość tej zmianie towarzyszące. Przede wszystkim, przez ostatnich 50 lat zmienił się średni wiek zakładania własnej rodziny i gospodarstwa domowego. Dlatego głównym kryterium wyboru nie jest już obecnie „znalezienie jakiejkolwiek pracy, która pozwoli mi utrzymać rodzinę w tym momencie” o ile raczej „znalezienie miejsca, które zapewni mi jak najlepsze warunki rozwoju zawodowego w perspektywie min. kilku lat”. Zmiana ta w myśleniu jest o tyle kluczowa, że docelowo kieruje młodych ludzi w kierunku zadania sobie pytania: „gdzie chciałbym znaleźć się zawodowo w niedalekiej przyszłości?”. Zmieniła się więc główna MOTYWACJA wejścia młodych ludzi na rynek: z WARUNKÓW TU I TERAZ na  PERSPEKTYWĘ ROZWOJU. I wydaje się, że właśnie ta motywacja sprawia, że na czoło współczesnych destynacji zawodowych młodych ludzi, wysuwają się obecnie coraz częściej organizacje typu SSC …

Bądź SMART odnośnie swoich planów

Celem SSC (eng. Shared Services Center – lub po polsku: Centrum Usług Wspólnych) jest, w dużym uproszczeniu, centralizacja i fragmentaryzacja dużej części procesów (np. IT, obsługa klienta, księgowość) zachodzących w dużych korporacjach i firmach, w jednym punkcie/lokalizacji. Organizacje te charakteryzują się najczęściej bardzo ściśle określonym podziałem obowiązków i zadań pomiędzy poszczególnymi działami. To właśnie ta struktura ich funkcjonowania okazuje się być bardzo istotna…                                                     

„Nowa” motywacja wyboru pierwszego miejsca pracy, wiąże się nierozłącznie z koniecznością wstępnego zaplanowania sobie najlepszej potencjalnej ścieżki rozwoju. Planowanie zaś nie może być czynnością nieprzemyślaną – musimy przede wszystkim w bardzo jasny sposób postawić sobie CEL. Bardzo przydatną w tym zakresie jest koncepcja wyznaczania celów SMART. Zakłada ona, że CEL powinien być: Skonkretyzowany (ang. Specific), Mierzalny (ang. Measurable), Osiągalny (ang. Achievable), Istotny (ang. Relevant), Osadzony w czasie (ang. Time-bound). Kiedy przez pryzmat tej metodologii, spojrzymy na organizacje SSC, okazuje się, że ich dość przejrzysta struktura, umożliwia nam określenie swojego celu zawodowego w bardzo łatwy, a jednocześnie miarodajny sposób, bardziej niż np. własny biznes, czy mała lokalna firma. W doskonałej większości Centrów Usług Wspólnych (CUW), już na wejście doskonale znamy struktury i poszczególne stopnie rozwoju, które będziemy musieli pokonać. Mało tego – w większości organizacji są one do siebie bliźniaczo podobne. Taki układ pozwala nam bardzo łatwo przewidzieć (z dokładnością niemalże do kilku miesięcy), w jakim momencie kariery/na jakim stanowisku będziemy w jakim czasie, zakładając, że będę rozwijał się w jednym kierunku (w ten sposób, jeśli wybierzemy kierunek który faktycznie nas interesuje,  łatwo „załatwiamy” w naszym planie rozwoju literki „S”; „M”; „R” i „T”). Równocześnie widzimy osoby, które tę ścieżkę mają już za sobą i możemy na podstawie naszej oceny ich kompetencji sprawdzić, czy konkretny poziom umiejętności jest możliwy do osiągnięcia przez nas w zamierzonym czasie (tym samym „odhaczając” w naszej typologii ostatnią literę: „A”).

Nie tylko planem żyje człowiek, czyli czego jeszcze mogę się nauczyć?

Zaleta SSC jako pracodawcy, kryje się również we wcześniej wspomnianej fragmentaryczności jego procesów. Wydaje się dość jasne jest, że absolwenci studiów, w doskonałej większości, nie są gotowi do rozpoczęcia samodzielnej pracy w strukturach korporacyjnych. Jakie są tego powody i czy tak być powinno, jest zbyt szerokim tematem bym go teraz poruszał. Kwestia ta sprawia jednak, że musimy założyć, że nowy pracownik potrzebuje wdrożenia. Właściwy dla CUW system, gdzie procesy (np. księgowe) podzielone są na kilka głównych nurtów, sprawia, że wdrożenie takie jest odpowiednio dużo szybsze i wydajniejsze. Dodatkowo umożliwia on systematyczny rozwój, zarówno pionowy (po następnych szczeblach kariery), jak i poziomy, dzięki któremu w ramach jednej organizacji możemy „składać” w głowie następne elementy procesu, tworząc ostatecznie mozaikę pełnego specjalisty w danej dziedzinie. Którą ze ścieżek młody pracowniku wybierzesz, zależy już najczęściej tylko od Ciebie… W większości przypadków jednak, nawet gdybyś nie chciał dalej rozwijać się w tego typu strukturach, start w SSC otwiera drogę do miejsc, gdzie będziesz mógł podejmować się szerszych obowiązków, bez wrażenia „rzucenia na głęboką wodę”, bo system i metodologię już znasz – teraz musisz jedynie dobudować do tego nową wiedzę i doświadczenie.  

Co jeszcze?

Dodatkowym (oprócz łagodnego startu, przewidywalności ścieżki kariery i możliwości rozwoju) czynnikiem mogącym wpływać na wybór organizacji SSC jako pierwszego przystanku na drodze kariery, są zdecydowanie atrakcyjne (w porównaniu z podobnymi stanowiskami w innych branżach) warunki finansowe proponowane na wejście oraz, bardzo często, możliwość pracy w międzynarodowym środowisku (do której w obecnych czasach musimy zacząć przyzwyczajać się jak najszybciej).Na pewno też ciężko przejść obojętnie obok charakterystycznego dla wielu Shared Service’ów wysokiego poziomu automatyzacji procesów.Dla osób zainteresowanych z kolei tematami zarządzania procesami i metodyki pracy, dodatkową gratką będzie możliwość wniknięcia w ich struktury właśnie od tej strony lub nawet obserwacji ich od wewnątrz w ramach innych działów – w końcu im więcej procesów tym większa konieczność zapewnienia ich płynności i przepływu informacji między nimi.

Należy też jednak dodać, że jak wszędzie, również w SSC nie zawsze jest różowo. W perspektywie czasu fragmentaryczność procesów może okazywać się męcząca a praca stać się przez to po prostu powtarzalna… Warto wtedy zadać sobie pytania o których wspomniałem wcześniej: „gdzie chciałbym być za jakiś czas?” i „co muszę zrobić by tak się stało?”.

Którędy więc zacząć?

„SSC jest jak mrówków” – autor nieznany*.

W takim razie w którym kierunku iść konkretnie? Który sektor wybrać? Którą firmę?

To są już kwestie mocno indywidualne i zależne od wielu czynników. Najlepiej więc zaciągnąć języka kogoś zaufanego lub… specjalisty w tym zakresie. W mediach społecznościowych nie brakuje obecnie specjalistów od rekrutacji czy agencji doradczych,  którzy/które bardzo chętnie pomogą wybrać odpowiedni kierunek jeśli u kogoś już myśl pójścia tą drogą zakiełkuje. Zawsze warto rzucić też okiem na ogłoszenia znajdujące się na ich stronach – a nuż od razu coś nam się spodoba?

Tak czy inaczej, w obu tych przypadkach drzwi Relyon Recruitment zawsze są szeroko otwarte 😉

 

*jest to autor artykułu, który bardzo prosi o cierpliwość do jego słabych dowcipów

Autor: Jan Mackiewicz